Szkoła policealna - Poznań

Co zrobić po liceum? Część z naszych kolegów miało pomysł na swoje studia. Zdawali na różne kierunki, co mnie czasem wydawało się bez sensu. Po co komu studia kulturoznawcze? Może ktoś to lubi i zostanie na doktorat. Nie mówię, to jest powód. Mimo to, niektórzy chyba tylko uciekali przed wojskiem. Teraz tacy ludzie argumentu nie mają, bo wojsko jest zawodowe. Cieszą się z tego młodzi ludzie, którzy niekoniecznie chcą się uczyć, a wolą pracować. I ja do takich ludzi należę. Nie mówię, że edukacja jest nudna, ale ja chcę już mieć swoje pieniądze i rozwijać się w ciekawej pracy. Taką ciekawą pracę pomoże mi znaleźć szkoła policealna. Poznań jest głównym ośrodkiem w Wielkopolsce, stąd najbardziej ciągnie mnie właśnie tu. U nas, w Kościanie, jest nawet jakaś szkołą, ale siłą rzeczy nie interesuje mnie ani Leszno, ani Konin, tylko największe miasto w Wielkopolsce. Chcę przecież zażyć życia, a praca w Poznaniu to jest coś. Szkoła pomaturalna pozwoli mi nie tylko uczyć się krótko, ale także umożliwi pracować już podczas szkoły – żebym mógł opłacić sobie pokój, a przynajmniej pomóc rodzicom. Jest jeszcze druga możliwość, gdzie może być moja szkoła policealna. Szczecin, to miasto, w którym mieszka moja ciocia, mógłbym skorzystać z jej gościnności i zamieszkać przynajmniej przez jakiś czas. Ciocia bardzo się na to cieszy i namawia mnie mówiąc, że niedaleko jest dobra szkoła policealna. Szczecin jako mój drugi dom? Kto wie… Tak, czy inaczej, bardziej interesuje mnie szkoła pomaturalna, niż studia. To tak, jakbym powiedział, że bardziej interesuje mnie kulturystyka, niż kulturoznawstwo. Bo tak właśnie jest. Jaki kierunek i dlaczego szkoła policealna? Poznań ma bardzo dobrą szkołę ochroniarzy i detektywów. To mnie bardzo interesuje. Taka szkoła pomaturalna daje człowiekowi świetne możliwości. Może kiedyś otworzę własną agencję ochrony? Na razie – muszę się zastanowić, która szkoła policealna. Poznań to miejsce niedaleko domu, za to bez rodziny. Poza tym interesuje mnie już jedna konkretna szkoła policealna. Szczecin to miejsce dalsze od domu, tańsze, ale za to mieszkałbym z ciocią. Kto wie, może skończyłbym jednak w szkole morskiej?