Ulubiona książka o tworzywach

Właśnie skończyłem czytać książkę. Na początku jak brałem ją do ręki, zdawało mi się, że jest to książka historyczna, ewentualnie zabarwiana jakimiś fikcyjnymi intrygami głównych bohaterów. Nawet zajawka na ostatniej stronie o tym świadczyła. A że miałem ochotę na taką pozycję, kupiłem książkę. Gdy zacząłem czytać okazało się, że jednak nie jest to grubymi nićmi szyty romans historyczny a bardziej książka opowiadająca o życiu w fabryce produkującej tworzywa sztuczne w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Opisana została dogłębnie obróbka tworzyw i cały proces produkcji. Jednak książka ta nie była do końca książką techniczną czy jakby to może bardziej do niej pasowało swoistym raportem z prac. Było trochę akcji, gdzie oczywiście bohaterami byli pracownicy fabryki. Najbardziej podobała mi się scena gdzie jeden z bohaterów odpowiedzialny za łańcuchy stalowe i ich produkcję potyka się o pozostałości poprodukcyjne i wpada w ramiona swojego kolegi. Dowiadujemy się wtedy, że wszystkie tworzywa sztuczne produkowane w fabryce są wykorzystywane w prywatnych celach przez pracowników. Oczywiście tylko przez nieliczną ich część. Ci, którzy bardziej wczytali się w historię z książki, mogą wywnioskować, że cała obróbka tworzyw w fabryce została zaplanowana tak, aby jak najlepiej służyła zamieszanym w intrygę pracownikom. Jednym słowem, w fabryce część pracowników była ze sobą w spisku. I jak wcześniej pisałem o scenie, która najbardziej mi się podobała, to jak ten człowiek odpowiedzialny za łańcuchy stalowe wpada w ramiona jednego ze spiskowców. W tym momencie zaczyna on rozumieć co się dzieje w fabryce. Otrząsa się i rzuca łańcuchy stalowe, wchodzi do pomieszczenia gdzie odbywa się główna obróbka tworzyw i mówi wszystkim to co odkrył. Pracownicy słysząc te słowa pakują wszystkie tworzywa sztuczne do samochodów i wywożą w nieznane miejsce. To była dobra scena. Bardzo polecam tą książkę, choć okazała się być innego gatunku niż się spodziewałem. W dodatku dowiedziałem się, że autor tej książki kiedyś pracował w takiej fabryce, więc historia opisana w książce, może być prawdziwa.