Redukcje gumowe

Mieszkam w małym miasteczku, właściwie we wsi. Tylko, że nie jest to taka tradycyjna wieś, z polami dookoła. Budują się tu nowe osiedla - tak bloków jak i domków jednorodzinnych. W kilkuletniej perspektywie ma tu nawet powstać centrum handlowo - sportowe. To wszystko jest jednak kwestią planów, pytanie czy zostaną one zrealizowane. W bezpośredniej okolicy mojego osiedla nie ma nawet sklepu spożywczego, do którego można by się wybrać rano po bułki bez uruchamiania samochodu lub tracenia godziny na drogę w tą i z powrotem. Wszyscy spodziewali się zatem, że pierwszym sklepem, jaki powstanie w okolicy, będzie właśnie sklep z artykułami spożywczymi i różnymi innymi artykułami "nagłej potrzeby". Jakież było wszystkich zdziwienie, gdy okazało się, że nowopowstający sklep będzie sprzedawał różnego rodzaju uszczelki. Nie wiadomo właściwie po co i na co właściciel uznał, że w tej okolicy najlepiej będą sprzedawać się jakieś uszczelki gumowe czy też redukcje gumowe. Ciekawa jestem czy przeprowadził wcześniej jakieś badania rynku. Zauważyłam natomiast, że gdy okazało się, co będzie oferował nowy sklep, wszyscy okoliczni mieszkańcy mieli ochotę zlinczować jego właściciela. Chyba nie będzie mógł liczyć na zbyt dużo klientów z okolicy. Nie wydaje mi się natomiast, żeby ktokolwiek z innych miejscowości jeździł tutaj kupić redukcje gumowe czy różnego rodzaju uszczelki. Wydaje mi się, że jest to na tyle drobny towar, że po prostu nie opłaca się jechać kilkunastu kilometrów, żeby tylko kupić jakieś zwykłe uszczelki gumowe. Ale może się mylę. Właściwie nie znam się za bardzo na hydraulice. Może faktycznie taki towar jak uszczelki czy też redukcje gumowe są towarem na tyle deficytowym, że sklep ten znajdzie rzeszę swoich klientów. Z bieżącej obserwacji wynika jednak, że nic takiego się nie dzieje, a uszczelki gumowe jak leżały tak leżą cały czas w sklepie, a nie na kranach klientów. Być może po prostu sklep potrzebuje czasu. A może był to najnormalniejszy niewypał.