Ciąża - polecamy nasze testy ciążowe

Ciąża to stan błogosławiony. Tak przeważnie mówią starsze osoby. Wierzą one głęboko, że to najcenniejszy dar od Boga. Ja osobiście też tak uważam, pomimo tego, że nie mam 70 lat. Czasy bardzo się zmieniły i zmieniać się będą nadal. Ale ta jedna rzecz nie powinna zmieniać się nigdy. Nie powinna, ale się zmienia. Często jest tak, że jest to niechciana ciąża, a w końcowym rezultacie także i niechciane dziecko. Straszne jest to, że tyle dzieci znajduje się w domach dziecka i innych schroniskach. Tak naprawdę to tylko one nie są niczemu winne. Winni są za to niedojrzali i nieodpowiedzialni dorośli, którzy już na starcie fundują im takie życie. Powinno być inaczej. Pozytywny test ciążowy powinien być cudowną pamiątką cudownej chwili, w której pojawiły się na nim dwie kreski. Tak było w moim przypadku. Ja nie wiem co to znaczy niechciana ciąża, ponieważ u mnie ciąża była zaplanowana, a dziecko z niecierpliwością wyczekiwane. Pamiętam dobrze dzień, w którym mój test ciążowy wyraźnie powiedział mi, że zostanę mamą. Do dzisiaj trzymam go w szafie i traktuję jak pamiątkę. Nie oczekiwałam też biernie na narodziny dziecka. Przeglądałam mnóstwo czasopism i książek, oglądałam filmy dokumentalne o życiu płodowym dziecka. A wszystko po to, by wiedzieć co tak naprawdę się dzieje i jak rozwija się człowiek. Nie ukrywam tego, że ciąża to tylko stany euforii i szczęścia. Na różnym jej etapie przeżywałam coś innego. Były i chwile radości, i chwile zwątpienia czy dam sobie radę jako mama, i chwile strachu, gdy nie czułam ruchów dziecka, a także wielkie huśtawki nastrojów, na które skazani byli moi najbliżsi. Do tego dochodziły też różne dolegliwości związane z ciążą, np. bóle kręgosłupa czy poranne mdłości. Jednak to wszystko składało się w jedną całość - stan, w którym byłam, który intensywnie przeżywałam i, który pamiętać będę do końca życia. Najbardziej jednak będę pamiętać niektóre dni. Na przykład dzień, w którym zobaczyłam swoje dziecko podczas badania usg i usłyszałam bicie jego serduszka. Dzień, w którym poczułam pierwsze ruchy dziecka (trzepotanie skrzydeł motyla), a przede wszystkim dzień, w którym mogłam wziąć je na ręce. Dzięki ciąży nabrałam większej pewności siebie, ponieważ uświadomiłam sobie, że przez cały czas jest przy mnie ktoś, kto bezwarunkowo i mocno mnie kocha. Nabiera się wtedy sił, bo zdajesz sobie nagle sprawę z tego, że jesteś główną podporą nowego człowieka, którym trzeba się zaopiekować i pokazać co jest w życiu ważne, a co nie. To od nas zależy, jaki to będzie człowiek. Trochę to przerażające, gdy stwierdzasz, że spoczywa na Tobie tak ogromna odpowiedzialność. Ale z drugiej strony cieszysz się, bo wierzysz, że uda Ci się wychować go na porządnego obywatela. Mogłabym tak pisać i pisać o ciąży i związanych z nią istotnymi sprawami. Jednak nie będę tego robić, bo chciałabym, żeby każdy (nawet przyszły tatuś) przeżył to osobiście lub wspólnie z partnerką (w przypadku tatusiów). Niech pozytywny test ciążowy będzie początkiem pięknej podróży do upragnionego celu, czyli narodzin dziecka. I jeszcze jedno- niech nigdy nikomu nie przydarzy się niechciana ciąża.