Handel nieruchomościami
Od kilku miesięcy ceny nieruchomości w stolicy województwa zachodniopomorskiego zatrzymały się i niemal się nie zmieniają. Czy to znak, że lepiej nie zwlekać z kupnem, bo taniej już nie będzie? Wszystko na to wskazuje. Sprzedaż domów (Szczecin jest pod tym względem liderem na polskim rynku) uzależniona jest od potencjalnych klientów, podobnie sprzedaż działek.Szczecin nie jest tu jakimś wyjątkiem - podstawowa zasada ekonomii mówi wszak, że jeśli spadnie podaż, od razu wzrosną ceny. Specjaliści od rynku nieruchomości przewidują zatem, że w przyszłym roku cena za metr może być wyższa nawet o kilka procent. Sprzedaż lokali(Szczecin zgadza się z tą tezą) po atrakcyjnych stawkach może się w związku z tym szybko skończyć. Jeśli zatem ktoś planuje tego typu inwestycje - nie powinien dłużej z tym zwlekać. Niestety, deweloperzy nie mają powodów do zadowolenia. Sprzedaż działek (Szczecin ma wiele atrakcyjnych lokalizacji), podobnie jak sprzedaż domów(Szczecin i tutaj ma sporą ofertę) nie idzie najlepiej. I co gorsza, nic na razie nie wskazuje, by nabywców miało przybyć. Co prawda zmieniła się nieco polityka przyznawania kredytów i banki są łaskawsze dla ludzi marzących o własnym M4, ale jednocześnie kredyt hipoteczny otrzymują ci, którzy mają wysokie dochody i własny wkład. Sprzedaż lokali(Szczecin to właśnie odnotował) przez to wcale nie wzrasta. Przyczynia się do tego również ostrożność ochota na zadłużanie się spada wraz ze spadkiem dochodów. Jak się to przekłada na sprzedaż działek?Szczecin i jego deweloperzy zaczęli budować mniej, nawet o połowę w stosunku do roku ubiegłego. Nowe inwestycje zostały czasowo wstrzymane, więc sprzedaż domów(Szczecin ma ich wciąż sporo) już postawionych wkrótce musi się skończyć. Jeśli nawet powstaną nowe inwestycje, to z kilka lat, gdy rynek się nieco ustabilizuje. Wtedy i ceny będą inne. Na razie sprzedaż lokali (Szczecin prowadzi taką statystykę) jest uzależniona od klientów. Oferta nieruchomości jest duża i często za droga jak na kieszeń przeciętnego Polaka, dlatego nie ma się co dziwić, że bańka spekulacyjna pękła.