Sprzęt spawalniczy
To był trudny dzień w naszej redakcji. Gazeta nie sprzedawała się tak jak chcieliśmy. Redaktor naczelny był lekko zdenerwowany. Wiedział, że jak gazeta nie będzie się sprzedawała to wszystkich zwolnią z pracy. Gazeta nasza to było specjalistyczne pismo techniczne. Miało swoje działy takie jak: filtry workowe, osprzęt wentylacyjny, gięcie blach, maszyny i urządzenia. Każdy z redaktorów działu miał co tydzień dostarczyć materiał ze zdjęciami. Najlepiej zawsze szło w dziale filtry workowe, w tym dziale zawsze mieli dobre pomysły i dobre zdjęcia. Gięcie blach miało dobre teksty, ale mieli słabego fotoreportera. Nigdy nie mogli zdobyć ciekawych zdjęć. Bo też trudno robić zdjęcie gdy gięcie blach robi w ciemnościach i przy dużej ilość wilgoci. Zdjęcia nigdy dobrze się nie udają w takich warunkach. Dział, jak go nazywamy iskierki tzn. osprzęt wentylacyjny miał zawsze ciekawe artykuły. W dziale tym pracowały same kobiety i co dziwne pisały one bardzo ciekawe artykuły. Nawet faceci byli zaskoczeni fachowością tych artykułów. Postanowiliśmy coś z tą redakcja naszą zrobić. Pierwszy pomysł to wspólny wyjazd integracyjny całej redakcji. Zorganizował to redaktor naczelny mając nadzieje, że cos to pomoże. Zabrał nas nawet na wycieczkę autokarową i zwiedzaliśmy jak produkuje się filtry workowe. Oglądaliśmy cos co dotychczas znaliśmy z teorii. Ciekawy był pokaz jak działa osprzęt wentylacyjny. Patrzeliśmy jak działają gaśnice i hydranty. Bardzo miła wycieczka i cała impreza. Nie widzieliśmy nic co by przypominało gięcie blach , ale to mała strata bo i tak nikogo to nie interesowało. Po naszym wypadzie zabraliśmy się ochoczo do pracy. Pomysłów mieliśmy dużo. Nawet sami podsuwaliśmy tematy innym kolegom. Dziewczyny z działu iskierek były zachwycone wycieczką i już namawiały redaktora na kolejny wyjazd. Ukazał się kolejny numer naszego czasopisma. Sami czekaliśmy jaki będzie odbiór ostatniego naszego numeru. Jak zawsze przyszedł redaktor naczelny i zakomunikował, że to już był nasz ostatni numer. Od nowego miesiąca przestajemy pisać.