Wszelkie innowacje kierowane w stronę naszego życia wymagają odpowiedniej - wewnętrznej i zewnętrznej - kompilacji; współgrania wielu czynników, często także optymalizacji ich pod kątem możliwości już konkretnych, mocno zindywidualizowanych do warunków użytkowania, a wciąż jeszcze niedostępnych w fazie doświadczeń i projekcji, gdy zespoły naukowców głowią się nad wyzbyciem z materii możliwości niestałych, ale przecież bardzo istotnych, wręcz docelowych; gdzie potrzeba jest matką wynalazków, a pomysły rodzą się co rusz; uświadamiając jak bogaty może być wachlarz kompetencji człowieka, wręcz najistotniejszych z punktu widzenia rozwoju cywilizacji, a tym samym jako decydujący imperatyw w przypadku konieczności realizacji odwiecznego hasła o stałej wręcz kreatywności człowieka, która wymyka się jakimkolwiek z góry określonym oczekiwaniom, które przecież nie powinny krępować człowieka, ale wzmacniać jego siłę, w celu maksymalnego wykorzystania możliwości, które są przecież nie do ogarnięcia a priori i ex catedra, wpisane w żywot każdej substancji, także człowieka, który analizując swoją sytuację, myśląc stale o rozwoju, nie bacząc na owe ramy, nie wiedząc o ich istnieniu (bo skąd...), będąc w szale tworzeniu, który wpisany jest w los człowieka jako istotny z definicji postępowej, będące zawsze w opozycji do miernoty i słabości propagowanej tu i ówdzie przez podmioty słabe, ale świadczące o przeciwnościach ex definitione wpisane w jakikolwiek ruch dośrodkowy, mający w swej podstawie stały wewnętrzny odczyn ludzkiego zaniechania, a tym samym realizacji ogólnej misji, że czegoś się nie da, że zawsze ktoś jest przeciw, że po prostu to się nie uda, bo udać się z prostej zasady nie może, bo przecież świat tego nie widział wcześniej, aczkolwiek takie podejście dość typowe, będąc pewnym zagrożeniem, uświadamia, jak ważny jest postęp i chęć zdobywania nowych, często zupełnie odrębnych lądów, bez takiego bowiem imperatywu (wpisanego w żywot człowieka - jak już wspomniałem) bezpieczniki, oświetlenie awaryjne, sterowanie oświetleniem, systemy pożarowe, szafy teleinformatyczne nigdy nie pojawiłyby się, a firma Cooper nie odniosłaby sukcesu.